poniedziałek, 9 czerwca 2014

Ślepa ucieczka


*Ω÷−{−−−−}−−Ω*
Wzór na dzisiaj.
Przekonania = rzeczywistosc

Hej! 8 Macha ochoczo. Co słychać? Żartuje! O nic Cię nie pytam, w końcu legendarność naszych „brzydkich” cech przerosła samych autorów. Z tego toteż tyłu, nie, nie pytam się o Twoje samopoczucie. Weź to, jako piękny pokaz egocentryzmu, nie pogniewam się również do mimowolnego porównania wziętego żywcem z „blond księżniczki” Jak da się zauważyć, założyłam bloga.  Tak, da się! A co w nim? Oszczędzę Ci tego. Powiem krótko. Wzorce zakodowane w podświadomości to niezbyt przydatny temat, co? Jeśli bardziej interesuje Cię, Drogi czytelniku, lista najsławniejszych „cele brytów” i codzienny przegląd kanałów na Polsacie, droga wolna! Jestem skórna nawet otworzyć drzwi.
Nadal tu jesteś? Dziękuje.
Nie słynę z najmilszych powitań. Proszę postaraj się mnie zrozumieć, jeśli tu jesteś, to zostań ze mną w mojej podróży do końca. Wiem, jestem świadoma tego ile wymagam.  Będę zadowolona nawet z zerowej ilości czytelników, wszystko tylko nie ludzie powierzchowni, płytcy przeskakujący bezmyślnie ze zdania na zdanie. Błagam, tylko nie to! I tutaj wśród zamglonych zdań krytyki ujawnia się pierwsza cecha- Sadyzm. Nie dość, że wymagająca to jeszcze krytyczna. Pożal się Boże. Wiem, wiem, WIEM. Idźmy dalej, znacznie dalej.
Z kranu leci woda, smaga rury ruchem prostopadłym prosto do ścieków, dokładnie tam, gdzie litry jej braci/ sióstr. Zdecydowanie posłuszna, płynie, bo tak wypada, innej drogi przecież nie ma. Nie ma?
W tym szczególnym przypadku przyjmijmy, że na jeden litr przypada jeden potencjalny człowiek.  Pomyślmy, więc, co by było, gdyby...? Gdyby woda zmieniła kierunek o 180 stopni i nie dała się spuścić w otchłań ścieków? Chaos, panika, proste. Oczywiście, przecież to tylko woda, ale jak już przytoczyłam, alternatywą tego jest człowiek, istota wolna, myśląca, decydująca o samej sobie.  Cudownie byłoby zmienić kierunek, nie podążać z prądem, usprawiedliwiając się cały czas. Niby nie możliwie, a obok nas krąży pełno niewiadomych, niczym małe komary wsysające się w nas, odbierając tym energię. Jasne, proste, żyjmy tak dzień po dniu, chowając niewygodne fakty za poduszkę. Ale one nie odpuszczą, będą mącić Ci w głowie i nie pozwolą spać, a na sam koniec przywitają Cie z samego rana, brudnymi epitetami, dopełniając tym samym błędne koło. Jak długo to jeszcze potrwa, co?  Tak, mogę być protekcjonalna, przemądrzała, ale tolerancyjna i wiem, jak ciężko jest zacząć wszystko od nowa. Zaczniesz ze mną? Nie odpowiadaj, po prostu w milczeniu pokiwaj głową, to mi wystarczy. Jeśli nie chcesz brać udziału, w tym „ szaleństwie”, nie szkodzi. Ja po prostu jestem zagubiona, mimo tej powszechnej przypadłości, mam zamiar pokazać, że można żyć inaczej.
Zrobię to, pierwszy krok.
Subiektywizm to taki wykonawca, który tworzy naszą „rzeczywistość”. Buduje je poprzez oceny, przekonania, które są długotrwale budowane. Kiedyś wierzyłam, że jeśli stwierdzę, iż życie jest piękne, to takie będzie.  W moim przypadku, było to nic bardziej mylnego. Nie wystarczy wykrzyczeć światu swoich nowych przekonań, żeby móc wcielić je w życie. Kreator potrzebuje czasu, planu.
Buduj każdego dnia swoje nowe ramy, jednocześnie pamiętając, o nieistniejących ograniczeniach. Tylko my możemy je stworzyć.  W moim przypadku, całość tego teksty można uznać, jako przywitanie z mojej strony. Nie jestem inteligentna, *wybucha śmiechem* Mam piętnaście lat i bardzo się boje.
Mimo wszystko spróbuje, ponieważ mam dosyć bycia marionetką ludzi, którzy nawet nie biorą mojego istnienia pod uwagę.

Do zobaczenia.